dziś na zakończenie rozmowy telefonicznej, pewna pani (jak się potem okazało po 60), życzyła mi udanych walentynek. podziękowałem i roztropnie powiedziałem: wzajemnie. ciekawe co sobie o mnie pomyślała.
potem pewien pan się żalił, że jego - była już - teściowa go odwiedza wtedy gdy przychodzą do niego znajome i wyzywa je od dziwek. straszności.
dziś dzień jaki jest każdy wie, zatem i dziwne telefony dziwić nie powinny.
sobie życzę cierpliwości, zakochanym miłości, a szukającym wytrwałości. więcej życzeń nie będzie. nie lubię tego dnia i nie do końca widzę powody do specjalnego świętowania.
***
a wczoraj widziałem się z Lakmusowym. oczywiście się spóźniłem, bo tuż przed wyjściem mym z kancelarii milion ważnych spraw na teraz się pojawić musiało. zawsze tak jest! na szczęście i on miał opóźnienia. więc finalnie to jednak ja oczekiwałem niecierpliwie. wszak czekać nie cierpię.
kolejne spotkanie pewnie niebawem ;].
[podrzucone przez Spencera]
dotyczącą pokręconych historii z chłopcami, spotkaniami i umawianiem się przez internet, notkę Karema polecam. na marginesie wypada dodać, iż mnie ów dziś całował. co prawda wirtualnie, ale chyba też się liczy? zwłaszcza w taki dzień jak dziś :P
[...]
i ja Cię poziomkowo całowałem:) co i teraz jeszcze mocniej czynię :*!! Ty już wiesz za co :)
OdpowiedzUsuńps. w skali do 100 daję max 40 :(
Ty już wiesz co:)
Widziałem dziś tę reklamę w kinie, w skróconej wersji ale jednak. I się wzruszyłem jak głupi. Co prawda najpierw myślałem, że to reklama Play - gdy pan mówił o sekundach i minutach - ale to szczegół ;) Jakoś ta piosenka rozczulająco na mnie działa.
OdpowiedzUsuńA Pan z muszką - Ah!
Pozdrawiam ;)
przepraszam, nie mogłem się skupić, ciągle tylko przewijam do góry do Francisca :P
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Wzajemnie?- Nic złego w tym nie widzę :)
OdpowiedzUsuńPiosenką z reklamy to mnie wzruszyłeś, bo nawiązałeś do Hanego i moich lat początkowych :)
Ps. A jakie ph ma Lakmusowy? :)