który rozpali mnie swym intelektem. czy to takie trudne go znaleźć? chyba tak. tym trudniejsze, że się nie szuka ;). ale by nie pozostawać jednak odrealnionym, to jednak rzec trzeba, że jednak człowiek to estetyczny być powinien.
tymczasem jedyny, które zajmuje się podrywaniem mnie i komplementowaniem, a przy tym jest bestią przeinteligentną i niebrzydką, jest związany. do tego przypadku jeszcze kiedyś powrócę. i nie jest tajemnicą, iż o Bezpłciowego chodzi. opowieść ta jeszcze kiedyś będzie ciąg dalszy miała.
jednak miłości me zdarzają się w snach. dziś śniło mi się, że oglądałem tvop. i w bitwie brał udział znany już nam ian (nad których i do którego w domowym zaciszu wzdycham od pewnego czasu) i mój Klatkowy, który śpiewał fatalnie, a wyglądał przecudnie. i ian w nagrodę za wygranie bitwy wylądował w moim łóżku. i bynajmniej tam nie tylko leżał :D.
rano, gdy się obudziłem, już go nie było. cóż pewnie szybko wyszedł. choć dziwne, że karteczki z numerem nie zostawił ;).
ah, i na Końcu Świata bawię.
[...]


