środa, 6 sierpnia 2014

nozdrza


nozdrzami poruszam raz po raz po świecie chodząc.
czuję aż za dużo. szczególnie latem.
ludzi w lekko zakiszonych ubraniach, choć wyglądających przyzwoicie.
zapach psa typu labrador wydzielającego swe zapaszki, gdy poczuje sukę w windzie utrzymuje się dość dobrze. całe szczęście, że 3 piętra potrafię przejechać na wstrzymanym oddechu.
o żulach, pijaszczach czy innych obszczanych w komunikacji miejskiej nie wspomnę.

z wszystkimi nimi zrobiłbym najchętniej to co na gifie powyżej.
ale nie tylko z nimi.
z ludźmi otwierającymi okna w klimatyzowanych autobusach także.

3 komentarze:

  1. jest w Poznaniu na Dworcu Głównym, pod Mostem Dworcowym takie miejsce, gdzie od ponad 7 lat za każdym razem jak przechodzę po tej ziemi muszę wstrzymywać oddech, bo obojętnie czy lato, czy zima, wali sikami meneli. Znam Twój ból, też jestem wrażlwy na punkcie zapachów (jak przezylem sekcję zwłok to ja nie wiem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mów o tym miejscu. Nie byłem tam od miesiąca, a na samą myśl robi mi się niedobrze.

      Usuń
    2. na szczescie nie zanosi sie bym mial sie tam kiedykolwiek wybrac, tfu tfu ;)

      Usuń