zdecydowanie lepiej szukać szczęścia w czekoladzie niż ginie. a może i nie. na dziś wybrałem czekoladę, krówki i w tejże czekoladzie śliwki. ciekawe kiedy znajdę w nich wiosnę.
niestety, bo chyba w szerz. ale jak się je - przykładowo dziś - 2 kremówki (dość miałem już po połowie pierwszej, nie wiem co mnie podkusiło by nabyć aż dwie... w sumie sprzedawczyni była kobietą ;) ). zasłodziłem się totalnie. więc smak trzeba zmienić. czym? oczywiście megapaką czipsów. po nich chce się pić. co pijemy? oczywiście kolę. tyle dobrze że lajt. ale to w moim przypadku chyba niewiele już zmienia.
gdzie można taniej kupić pudło rafaello: w żabce, czy w rossmannie? oczywiście w tym drugim. (to tak z cyklu 'proza życia', tym razem ta pokryta wiórkami kokosowymi).