dziś zapowiadany ciąg dalszy googlowych haseł w wyszukiwarkę wpisywanych i doprowadzających zbłąkane internetowe owieczki do mnie.
- oddam się staremu - o tym nigdy u siebie nie pisałem, to leży zdecydowanie poza sferą nawet moich fantazji;
- kieszeń w spodniach - jeśli jest dziurawa, pewnie może doprowadzić do kisielu w majtkach, wspominanego już poprzednim razem;
- jak podniecić geja - żebym to ja wiedział... nie znam żadnego;
- co zwiastują biedronki w listopadzie - pewnie koniec świata ;];
- ciśnienie 152/68 - sugeruję wizytę u lekarza, jest podwyższone;
- cipiule stare - : O. tak, jestem największym koneserem;
- co to jest ciotodrama - dyscyplina, w której max ociera się o mistrzostwo;
- białe chryzantemy na urodziny - mi się zawsze wydawało, że takie kwiatki to są na inne nieco okazje;
- romans o poranku - dopuszczam tylko, gdy zaczyna się jeszcze wieczorem dnia poprzedniego;
i dwa dokonania Hekate złośliwej. zupełnie nie oddające rzeczywistości i mijające się z prawdą. trafiła ona na mego bloga - nie wiem jakim cudem, pewnie zhakowała googla, by to się udało - wpisując max marudny oraz max aue marudzi. ale proszę się tym nie sugerować :D. ja nie jestem marudny.
miałem jechać do miasta na spacer i na zakupy, ale pada :(. skończy się pewnie tylko wizytą w sklepie obok. wszak bez mleka żyć nie mogę. czarnej kawy nie tykam.
[...]


